|
Miejsce w którym spędziłem w tym roku urlop, było miliony lat temu dnem Oceanu Tetydy. W wyniku fałdowania dna oceanu i przemian geologicznych powstały w tym rejonie góry, których łagodne zbocza zachęcają do pieszych wycieczek.
Wysowa Zdrój- bo o tym miejscu chcę napisać, położona jest w południowo-zachodniej, najwyższej części Beskidu Niskiego, w województwie małopolskim . Znajduje się w dolinie, z trzech stron ograniczonej wzniesieniami górskimi. Jest to ostatnia duża miejscowość przed granicą ze Słowacją, do której jest około 5 km. Przejścia graniczne w tym miejscu można przekroczyć tylko szlakami turystycznymi. Nie ma możliwości przejechania na drugą stronę samochodem.
Kilka słów o historii Wysowej
Pierwsze wzmianki o Wysowej pochodzą z XV wieku. W owym czasie przebiegał tędy szlak handlowy wiodący przez Karpaty. Składy win węgierskich przewożone przez kupców greckich i ormiańskich był jednym ze sposobów utrzymywania się ludności zamieszkujących te tereny.
Wysową i okolice zamieszkiwali Łemkowie oraz Polacy. Łemkowie wywodzili się z polskich i ruskich rolników, słowackich osadników i wołoskich pasterzy. Dominującą religią było prawosławie.
Okres XVIII i XIX i początek XX wieku to najlepszy czas dla Wysowej. To w tym okresie powstaje pijalnia wód mineralnych oraz założony w 1812 roku przez Ignacego Czechowicza budynek spełniający funkcje miejsca hotelu uzdrowiskowego. Okres I wojny światowej przyniósł w Wysowej zniszczenia. Przez miejscowość przebiegał główny front działań wojennych w latach 1914- 15, kiedy to armia rosyjska próbowała sforsować grzbiet Karpat. Działania wojenne spowodowały zniszczenia w zabudowaniach uzdrowiska. Pozostałością po I wojnie są liczne cmentarze umiejscowione w samej Wysowej jak również w okolicznych miejscowościach. W okresie międzywojennym odbywa się odbudowa Wysowej jako kurortu uzdrowiskowego. II wojna przerwała ten etap. Lata powojenne przyniosły Wysowej i okolicom wypędzenia w ramach akcji „Wisła” setek Łemków. Władze PRL u eksmitowały Łemków z rodzinnych wsi, niszczono domy i cerkwie. W latach 60,70,80- tych powstają PRL-owskie hotele zakładowe oraz domy wypoczynkowe. W latach 90 tych powstają liczne prywatne pensjonaty i hotele.
Współczesność
Obecna Wysowa to zadbana miejscowość uzdrowiskowa z pijalnią wód mineralnych, licznymi hotelami, prywatnymi kwaterami karczmami z regionalnym jedzeniem, kawiarnią. W dwóch hotelach znajdują się małe kryte baseny czynne przez cały rok, korty tenisowe, jest też boisko do piłki nożnej Dla spragnionych spacerów jest park zdrojowy którym można dojść do pijalni wód mineralnych gdzie za 50 gr można skosztować kubek wody mineralnej Henryk, Józef. Wody polecane są m.in na schorzenia dróg pokarmowych, dwunastnicy, zawierają duże ilości jodu.
Przy głównej ulicy usytuowane są dobrze wyposażone sklepy spożywcze, lodziarnia i stragany z owocami. Cisza i brak przelewających się ulicami tłumów turystów, to duża zaleta Wysowej. Tutaj naprawdę można wypocząć. Wyjeżdżając z hałaśliwego miasta do spowitej ciszą Wysowej, w pierwszych godzinach „mieszczuchowi” może być ciężko zaaklimatyzować się, ale po kilku godzinach z przyjemnością upajamy się spokojnym klimatem.
W parku mieści się odkryty basen przeznaczony dla dzieci ( 1,2 – 1,5 m głębokości) oraz miejsce gdzie można w czasie gorących dni wystawić ciało spragnione słońca. Dla pragnących spokoju polecam kamieniste plaże rzeczki Ropy.
Stała reklama ========================================================================= "Karczma „Dziurnówka” w Wysowej Zdrój zaprasza na pyszne dania regionalne: - Comber barani w śmietanie. - Baranine z kością duszoną w sosie czosnkowym. Oraz wiele innych pysznych dań.
 
Zapraszamy na Bal Sylwestrowy, który rozpocznie się 31.12.2009r o godzinie 18.00 i trwać będzie do białego rana 1.01.2010r . Szczgóły na naszej stronie Karczma oferuje również zakwaterowanie w komfortowych w dwu i trzy osobowych pokojach z łazienką oraz z TV satelitarną. Karczma "Dziurnówka". 38-316 Wysowa Zdrój
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
tel. 018 35 32 087, 500 082 563 http://www.dziurnowka.com.pl
========================================================================= Miejsce na twoją stała reklamę.
Warto zobaczyć
Będąc w Wysowej na pewno trzeba zobaczyć kilka miejsc, które są związane z historią miejscowości.
- Cerkiew pod wezwaniem św. Michała Archanioła z 1779r. wybudowana w stylu zachodniołemkowskim; dwudzielna (dawniej trójdzielna), wewnątrz znajduje się XVIII-wieczny ikonostas, ściany zaś zdobią freski z końca XIX wieku. W święta i niedzielę odbywają się tu nabożeństwa. Przy cerkwi funkcjonuje dom parafialny.
 
- Kościół pw. Wniebowzięcia NMP wybudowany w latach 1935-1938 według projektu prof. Zdzisława Mączeńskiego, jednonawowy, konstrukcji zrębowo-słupowej, oszalowany, zaprojektowany w tradycji dawnego budownictwa regionalnego. Wieża o konstrukcji słupowo-ramowej z pozorną izbicą, zwieńczona ślepą latarnią z kopułką. Nawę i prezbiterium nakrywa dach wielopołaciowy z wieloboczną sygnaturką. Po bokach nawy podcienia. Wnętrze nakryte jest częściowo stropem płaskim, a częściowo pozornym sklepieniem kolebkowym.


-Pijalnia wód w Parku Zdrojowym została odbudowana na wzór budynku, który spłonął w latach 60 tych.

- Cmentarza nr 49 z I wojny światowej gdzie zostało pochowanych 103 Austriaków, 50 Niemców, 196 Rosjan oraz Polaków ( dojście z centrum szlakiem żółtym , a następnie czarnym)


- Góra Jawor gdzie usytuowana jest kaplica pw. Opieki NMP w miejscu objawienia Matki Boskiej. Jest to miejsce kultu dla wiernych prawosławia, którzy przybywają tu m.in. 12.07. każdego roku na pielgrzymki.


Okolice Wysowej to również kilometry ciekawych szlaków turystycznych i rowerowych. Chodząc szlakami nie potykamy się o idących przed nami, czy też nie wpadamy na rowerzystę jadącego w ścisku. I to jest jedna z kolejnych zalet tego miejsca. Czy ktoś jeszcze pamięta Bieszczady sprzed 15, 20 lat kiedy to idąc szlakiem godzinami nie spotykało się ludzi ? Tak jest w Wysowej. Szlaki są dobrze oznaczone i przygotowane. Są zróżnicowane pod względem trudności, choć dominują szlaki spacerowe i takie dla początkujących turystów..
Po przyjeździe proponuję małą rozgrzewkę :
- Udajemy się żółtym szlakiem w stronę Blechnarki. Szlak w tym miejscu ciągnie się wzdłuż asfaltowej ulicy. Po drodze polecam zejść ze szlaku gdzie po prawej stronie widnieje przepiękna murowana cerkiew pp Kosmy i Damiana .
 W pewnym momencie kończy się droga asfaltowa i zaczyna się polna droga. Wchodzimy na szlak żółty turystyczny oraz rowerowy. Docieramy do rozwidlenia gdzie skręcamy w lewo. W tym miejscu zaczyna się szlak czarny.

Idziemy szlakiem czarnym i żółtym. Szlak czarny odbija w prawo w stronę cmentarza 49 z I wojny światowej. Polecam zobaczyć ten cmentarz, zapalić świeczkę i zamyślić się przez moment. Iidziemy dalej szlakiem żółtym, mijamy bardzo ciekawe zbocze stworzone ze skał łupkowych. Po około 20 minutowym marszu docieramy do rozwidlenia szlaków. W tym miejscu łączy się szlak żółty z niebieskim. Jeżeli macie na tyle sił żeby iść dalej proponuję udać się szlakiem niebieskim w stronę Wysowej. Trasa jest dosyć łagodna, schodzimy i wchodzimy na pagórki. Do Wysowej z tego miejsca jest około 6, 4 km. Szlak niebieski kończy się prawie w samym centrum Wysowej.
- Jeżeli już mamy lekko rozciągnięte mięśnie możemy wybrać się na kolejny szlak zielony. Udajemy się do doliny Łopacińskiego, gdzie wchodzimy na szlak zielony, którym udajemy się na Kozie Żebro- 847 m. n.p.m. Polecam ubrać dobre buty górskie, koszule z długim rękawem i nakryciem na głowę. Wszystko żeby ustrzec się przed ew. kleszczami. Po około 40 minutach lekko spoceni docieramy na szczyt. W tym miejscu szlak zielony łączy się z czerwonym. Z góry proponuję zejść szlakiem czerwonym do Hańczowej lub zawrócić szlakiem rowerowym doliną Łopacińskiego do Wysowej. Bardzo przyjemna trasa dla osób, które lubią długie górskie spacery i chcą się odrobinę zmęczyć. Polecam tę trasę dla rodziców z dziećmi w młodszym wieku szkolnym.
- Zapewne po tych dwóch wyprawach następna będzie już tylko przyjemnością. Z Wysowej dochodzimy lub dojeżdżamy do Huty Wysowskiej niebieskim szlakiem. Idąc szlakiem mijamy Swystowy Sad gdzie możemy przystanąć i napić się czegoś zimnego. Po drodze mijamy jeszcze dwa domy, które zapraszają na „domowe ciasta”. Bardzo ciekawa forma zarobienia przez mieszkańców kilku złotych, a dla turystów spróbowania regionalnych wypieków.
Po 50 minutach docieramy do końca niebieskiego szlaku. Kierujemy się na szlak żółty którym docieramy po około 40 minutach na Przełęcz Prehyba. Wchodząc na nią musimy być przygotowani na lekki wysiłek wspinając się szlakiem pod ostrym kątem. Następny cel to Biała Skała (903 m n.p.m) i Ostry Wierch 938m n.p.m. Docierając na szczyty naszym oczom ukazuje się ciekawy widok. Poukładane kamienie w formie piramid. Czas dotarcia np. do Ostrego Wierchu z Przełęczy Prehyba wynosi około 40 minut. Polecam zejście do Wysowej szlakiem zielonym aż do cerkwi pod wezwaniem św. Michała Archanioła.
- Jeżeli macie jeszcze siłę na górskie spacery to następny szlak będzie bardzo dziki. Prawdopodobnie byłem na tym szlaku jedyną osobą, która przez ostatnie tygodnie, a może i miesiące postawiła stopę. Ale zaczynając od początku. Udajemy się ponownie na szlak żółty idący w stronę Blechnarki. W miejscu gdzie droga rozchodzi się skręcamy w prawo ( kierunkowskaz z poborem pitnej wody ). Idziemy około 20 min żółtym szlakiem, bardzo fajną szeroką drogą, która kończy się nagle na granicy polsko -słowackiej na Przełęczy Wysowskiej. Jeżeli ktoś ma ochotę może przejść na stronę Słowacką i zejść żółtym szlakiem nie zaznaczonym na mapie do Hutiska.
Ja jednak skręcam ostro w lewo i wchodzę szlakiem żółtym w las gdzie podejście jest dosyć ostre ale krótkie. Idąc około 20 min szlak , a raczej ścieżka jest znośna ale później zaczynają się chaszcze, a ścieżka jest ledwo widoczna. Na błocie widoczne są odciski kopyt prawdopodobnie sarny. Po około 40 minutach docieramy do szczytu Tri Kopce 734 m n.p.m. To że dotarłem na szczyt raczej domyślam się niż mam pewność stu procentową, ponieważ nie ma żadnego oznaczenia. No może mały słupek. Po dotarciu postanawiam zejść szlakiem żółtym w stronę Obyczy. Wchodzę w las gdzie stare połamane drzewa często tarasują drogę. Odcinek do miejscowości Obycz pokonuję w około 70 minut. Powrót niebieskim, a później żółtym szlakiem rowerowym do Blechnarki, gdzie pozostawiłem samochód. W około 3 godziny przeszedłem cały szlak. Na wyprawę można spokojnie zabrać dziecko w wieku od 7 lat, które jednak lubi chodzić po górkach. Trzeba mieć przynajmniej minimalną kondycję żeby pokonać tę trasę.
- Kolejna trasa jest dosyć długa. Zaczynamy ją szlakiem zielonym za cerkwią pod wezwaniem św. Michała Archanioła. Po około 45 minutach dochodzimy do rozwidlenia szlaków, kierujemy się na szlak czarny który prowadzi na górę Jawor, 723 m n.p.m, Polecam zejść i zobaczyć zabytkową cerkiew, napić się cudownej wody ze studni, obejrzeć pozostawione przez pielgrzymów krzyże. Wracamy na szlak i udajemy się w stronę Stawiska 825 m n.p.m, do Przełęczy Wysowskiej gdzie skręcamy na szlak żółty, którym schodzimy do Blechnarki. Czas przejścia około 3 godziny. Trasa nie powinna nastręczyć kłopotów osobom chodzącym po górach.
To propozycje niektórych szlaków. Oczywiście jest ich o wiele więcej i jeżeli chcecie się przekonać jak jest rzeczywiście to zapraszam na szlaki.
Podsumowując: Wysową Zdrój polecam wszystkim tym, którzy chcą odetchnąć od miejskiego zgiełku. Cisza i spokój to atuty tej miejscowości.
Szlaki piesze i rowerowe zadowolą początkującego jak mi wytrawnego turystę. Atrakcją są 2 baseny do hydroterapii, odkryty basen na bazie wód źródlanych, stadniny koni, korty tenisowe, boiska. Regionalnych potraw możemy spróbować w miejscowych karczmach.
Blisko jest jezioro Klimkówka na którym można popływać na rowerach wodnych, kajakach, żaglówkach. W pochmurne dni można odwiedzić pobliskie miejscowości np. Bielankę- gdzie znajduje się stara cerkiew, Szymbark z małym zamkiem i Ośrodkiem Budownictwa Ludowego, Stróże z Muzeum i Skansenem Pszczelarskim „Bartnik” albo prywatne muzeum nafty w Gorlicach.
W Wysowej zabrakło mi jedynie z prawdziwego zdarzenia cukierni, regionalnego pieczywa chociaż w jednej z karczm można kupić prawdziwy chleb na zakwasie, wielofunkcyjnego placu zabaw dla dzieci, dużego krytego basenu i małego muzeum regionalnego Wysowej i okolic.
Ale to wszystko jeszcze jest do nadrobienia biorąc pod uwagę, że w trakcie mojego pobytu remontowana była ulica doprowadzająca do parku, codziennie widziałem osoby czyszczące i sprzątające ulice.
Bardzo polecam Wysową Zdrój jako miejscowość na wypoczynek wakacyjny, weekendowy oraz zimowy. Zimą można tu uprawiać narciarstwo zjazdowe jak i biegowe.
Jeżeli ktoś był w Wysowej proszę o uwagi i ew wpisy na forum.
Tekst i zdjęcia Jacek Boroń.
Dodaj do:
|
Komentarze